fbpx
Przechowywanie mulin do haftu

Przechowywanie mulin do haftu

 

Jedną z podstawowych rzeczy, bez której nie będziesz haftować są nici. Do haftu krzyżykowego, ale także płaskiego najczęściej wykorzystuje się muliny. Z moich obserwacji wynika, że w polskich pasmanteriach najbardziej popularne są stojaki z mulinami od polskiego producenta, czyli muliny Ariadna, oraz francuskiej firmy DMC. Odwiedzając, szczególnie te większe pasmanterie, możesz znaleźć także muliny Anchor i Merida. 

Co zrobić z muliną po zakupie, a przed pierwszym użyciem?

Według mnie dobrze jest  nawinąć ją od razu na bobinkę. Kupioną lub zrobioną przez siebie. Może też na zwykły drewniany spinacz do bielizny.

Czy trzeba to robić?

Oczywiście, że nie. Początkowo, gdy zajęłam się haftem, nie zawracałam sobie głowy nawijaniem. Artystycznie wyszywałam i artystycznie przechowywałam moje muliny. Haftowanie w ten sposób może wyszło mi na dobre, ale już przechowywanie mulin, niekoniecznie. Do tej pory mam część mulin poplątanych ze sobą. Nie wiem jakiej firmy są to muliny (w większości jest to najprawdopodobniej Ariadna), tym bardziej nie wiem jaki numer posiada konkretna mulina wyciągnięta z tej plątaniny nitek.

Potem przyszedł czas, gdy zaczęłam wyszywać ze wzorów. Zaczęłam także wyszywać mulinami DMC i Anchor. Używając tych mulin wyszyłam np. haft, który zdobi jedną z półek w naszej kuchni. Muliny takie są droższe, dlatego też nie chciałam, aby dołączyły one do nici już splątanych ze sobą.

Poniżej poznasz moje powody dla których nawijam nici na bobinki, a także pokażę Ci szybki sposób nawijania.

Jeśli wolisz słuchać niż czytać, to zapraszam Cię do obejrzenia filmiku, który znajduje się poniżej.

Powody dla których segreguję muliny

1. Oszczędność

Kupując mulinę dostaję 8 metrów nici. Jeśli nawinę ją przez pierwszym użyciem na bobinkę, mam większą pewność, że nici te wykorzystam w hafcie. Ważny jest tutaj sposób nawijania, gdyż niejednokrotnie podczas przekładania muliny na bobinkę, zdarzyło mi się zrobić na mulinie supełki. 

Jedno pasmo muliny ma 6 nitek. Czasem wyszywam 6 nitkami, ale często dzielę pasma i wykorzystuję 2, 3, 4 nitki. Czasami wyszywam tylko jedną nitką. Nitki, które pozostają po rozdzieleniu pasma, także nawijam. Z pewnością wykorzystam je w innym projekcie. 

2. Wygoda 

Mulina często lubi kończyć się w złym momencie. Gdy haftuję większy element może braknąć mi nici do wyszycia go w całości. Jeśli nie mam zapisanego koloru jakim wyszywałam, trudniej dokupić taki sam odcień. Oczywiście można to zrobić biorąc robótkę i sprawdzając w sklepie który kolor jest tym, jakiego potrzebujemy. Jednak o wiele łatwiej iść do sklepu (lub wysłać kogoś innego) i zakupić mulinę na podstawie numeru. 

Segregacja mulin i informacja o numeracji jaki posiada dany odcień, sprawdza się też jeśli chcemy haftować wykorzystując podaną kolorystykę w danym wzorze.

3. Łatwiejsze wybranie kolorystyki w nowym projekcie 

Posiadając już nawinięte i posegregowane muliny, łatwiej zdecydować mi się na kolorystykę w nowym projekcie. Samo przyłożenie do siebie kolorów już wiele ułatwia. Bobinki nie muszą być wcale pełne, wystarczy jeśli jest na nim trochę muliny w danym odcieniu. Jeden kolor ma bardzo dużo odcieni. Róż może być bardziej zgaszony, jasny, ciemny, tzw. “brudny”. W zależności od tego jaki klimat ma mieć mój haft, na taką kolorystykę mogę się zdecydować. Wybór w sklepie jest z pewnością trudniejszy. Zestawianie kolorów nie jest łatwe w pasmanterii, choćby ze względu na oświetlenie, które występuje w danym pomieszczeniu. 

4. Wrażenia estetyczne

Uporządkowane muliny są dla mnie przyjemniejsze dla oka. Kiedyś moja pracownia była w wielkim nieładzie (delikatnie mówiąc). Teraz staram się, aby poszczególne rzeczy miały swoje miejsce. Gdy mam pracować twórczo (szyć, wyszywać, rysować, robić zdjęcia) lepiej jeśli zaczynam pracować w porządku. Tak jest mi o wiele łatwiej. Oczywiście po takiej pracy tego porządku już nie ma, ale uczę się od razu sprzątać, abym kolejny raz mogła zacząć także widząc ład w moich przyborach do szycia, haftowania, malowania. 

 

Nawijamy mulinę na bobinkę

W filmiku najpierw opowiadam o powodach, dla których nawijam mulinę (tych, które przeczytałaś powyżej), a następnie pokazuję jak nawinąć mulinę. Jeśli interesuje Cię tylko sposób, zacznij oglądanie od 3:38

Jeśli chcesz wyszyć róże widoczną na powyższym zdjęciu, zapisz się do Nowinek z Szycioteki. Po zapisie zyskasz dostęp do biblioteki darmowych wzorów haftu i szycia. 

Przyjemnego haftowania

Iwona

Jak wyszywać haftem krzyżykowym?

Jak wyszywać haftem krzyżykowym?

Dzisiaj napiszę o mojej drugiej pasji – o hafcie. Jak widzicie nie odbiegłam daleko od szycia. Nitka i igła wciąż mi są potrzebne (choć są to inne nici i igły niż te w maszynach). Pierwszy raz zetknęłam się z haftem podczas zajęć technicznych. Nie wiem na jakiej zasadzie odbywają się teraz zajęcia techniki w szkole podstawowej. Za moich czasów (i na mnie przyszła pora, że zaczynam mówić te słynne słowa ;) na technice mieliśmy prace w drewnie, uczyliśmy się robienia na drutach, przyrządzaliśmy sałatki.  I było oczywiście haftowanie. Mój pierwszy haft, to był żółty kurczak i kokardka, wyszywane ściegiem płaskim (musiało to być w okresie Wielkanocnym :). Od tego momentu haft pojawiał się w moim życiu co jakiś czas. Początkowo był to haft krzyżykowy, przy użyciu którego wyszyłam wiele obrazków. Jedne były bardziej, drugie mniej skomplikowane. Dzisiaj pokażę Wam jeden z nich.

Haft ciasteczkowy :).

Do haftu krzyżykowego potrzeba jest odpowiednia tkanina, zwana kanwą. Początkowo wyszywałam na kanwie z mniejszą gęstością oczek – kwadraty są na niej większe. Potem odkryłam kanwy, w których gęstość oczek była większa – kwadraty są mniejsze. Haft, który widzicie powyżej wyszywany jest właśnie na drobnej kanwie. Jeśli jeszcze nie miałyście okazji wyszywać i  szukacie nowego hobby, zobaczcie poniższą instrukcję. Może spróbujecie haftu krzyżykowego :).
Jak wyszywać haftem krzyżykowym? 
Tak, jak pisałam wcześniej, do tego haftu potrzeba jest specjalna tkanina, zwaną kanwą. Występują na niej kwadraty, na których tworzymy krzyżyki. Na zdjęciach zobaczycie kanwę z mniejszą gęstością (czyli większymi krzyżykami), aby haft był lepiej widoczny. Do haftu krzyżykowego najczęściej używana jest mulina. Najbardziej popularnymi obecnie mulinami w występującymi w wielu pasmanteriach jest mulina Ariadna i DMC. Muliny te składają się z 6 nitek. Jeśli trzeba, można je podzielić na pasma i wyszywać 1,2,3,4,5 nitkami. Na poniższych zdjęciach mulina nie jest rozdzielona.
Poniżej zobaczycie poszczególne kroki w powstawaniu krzyżyka.

 1. Na początku wbij igłę od spodu w lewym dolnym rogu krzyżyka.

2. Przyciągnij nitkę.

3. Wbij igłę w prawy górnym rogu kwadratu (po przekątnej).

4. Przeciągnij nitkę (powstaje przekątna kwadratu).

5. Wbij igłę w prawym dolnym rogu i przeciągnij nitkę. 

6. Wbij igłę w lewym górnym rogu i przeciągnij nitkę. Tak powstanie krzyżyk.

Co zrobić aby haft krzyżykowy ładnie wyglądał? 
    • Najważniejszą zasadą jest to, aby krzyżyki skierowane były w tą samą stronę. Jak widzicie dolna przekątna zwrócona jest w prawą stronę, a górna w lewą. I tak musi zostać w całym hafcie. Na pewno nie będzie wyglądało estetycznie to, gdy jednym miejscu górna nitka będzie zwrócona w prawą stronę, a w innym w lewą.
    • Co jakiś czas dobrze zwrócić uwagę na to, aby nitka nie była poskręcana. Szczególnie może być to widoczne, gdy wyszywamy całą muliną (6-cioma nitkami).
    • Kolejna wskazówka jest bardzo subiektywna. Tak jak już pisałam wcześniej podobają mi się hafty wyszywane na gęstszych kanwach. Kwadraciki są mniejsze i nitka też nie ma takiej możliwości skręcania się, bo wyszywamy mniejszą ilością nitek np. 2 nitki.
Jak szybciej i łatwiej wyszywać haftem krzyżykowym? 
Zgodnie ze zdjęciami na górze, aby stworzyć krzyżyk, trzeba prowadzić igłę od góry tkaniny, do dołu. Jest przy tym dużo ruszania ręką. Pracę oczywiście można sobie ułatwić.

1. Tworząc krzyżyk możesz od razu przeciągnąć igłę od prawego górnego rogu kwadratu, do dolnego. Wtedy pracujesz tylko na górze tkaniny i nie sięgasz ręką od spodu. Nie zawsze jest to możliwe, ale jeżeli jest, to warto skorzystać z tego ułatwienia.

2. Jeśli masz kilka krzyżyków tego samego koloru w jednym rzędzie możesz wyszyć kilka pół krzyżyków, a potem wrócić i uzupełnić je.

Mam nadzieję, że dla osób, które dopiero chcą spróbować swoich sił w hafcie krzyżykowym, te wskazówki będą pomocne.

Udanego wyszywanie 🙂

Iwona

Haft krzyżykowy – wzór muffinka

Haft krzyżykowy – wzór muffinka

Witam już w Nowym Roku. Wczoraj był czas na podsumowania, refleksje, żegnanie bardziej lub mniej hucznie minionego już roku.
Dla mnie w jednej dziedzinie życia był to rok, który zaliczam do udanych. W innej natomiast już nie było tak różowo. Szczególnie końcówka roku dostarczyła pewnych niepokojów, z którymi wkraczam w ten Nowy Rok. Dzisiaj, z pierwszym dniem 2014 roku, pełniejsza już optymizmu :).

Dziękuję wszystkim zaglądającym do Szycioteki, oglądającym i zostawiającym komentarze.
W Nowym Roku życzę Wam przed wszystkim dużo zdrowia i miłości. 
Także pasji w życiu, która nadaje sens i sprawia, że nawet szare dni nie są aż tak szare.
Dla mnie pasją są te wszystkie tkaniny, moja maszyna, kolorowe nitki, do których mam niejednokrotnie o wiele więcej cierpliwości niż do innych rzeczy. Cieszę się, że chcecie do mnie zaglądać, że mogę dzielić z Wami, ten mój szyciowy świat :).

Dzisiaj będzie post dotyczący haftu krzyżykowego. Haftem tym zajmuję się już od kilku lat, choć ostatnio nie miałam na niego czasu, a i chęci chyba również zabrakło. Na chwilę wróciłam jednak do krzyżyków i powstał taki oto muffinek. Jest to wzór zaprojektowany przeze mnie i jeśli zechcenie wyszyć taką babeczkę zapraszam do strony z moimi tutorialami, gdzie po zapisaniu się na Nowinki Szyciowe, będziecie mieć dostęp do wzory, a także kilku intrukcji szycia (np. woreczka).

Pobieram tutorial szycia woreczka z podszewką

 


Kolory dobierałam trochę przypadkowo, więc w tutorialu nie znajdziecie numeracji mulin, ale ogólnie kolor jaki został użyty w prezentowanym wzorze.
Mój muffinek ozdobił woreczek.

→ Tutaj znajdziecie tutorial uszycia woreczka.

Woreczek  z babeczką trochę zmodyfikowałam.  Ma on na górze “pióropusz”, który uzyskamy, przesuwając odpowiednio miejsca na otwory.

Myślę, że muffinka można wyhaftować w różnej wersji kolorystycznej. Na dowód tego powstał muffinek w wersji blue, z racji tego, że w mojej kuchni dominują granatowe dodatki.
Mulina także została dobrana przypadkowo, bez większego skupiania się na numeracji :).

 

Myślę, że muffinek ozdobić może właśnie woreczki, ściereczki, do głowy przychodzi mi też fartuszek. Macie jeszcze jakieś pomysły, gdzie pasowałby ten motyw?

Pozdrawiam serdecznie i tym, którzy zdecydują się na haftowanie muffinka, życzę miłego relaksu przy krzyżykach:),

Iwona

Pin It on Pinterest